Translate

środa, 6 stycznia 2016

„Wspaniałe stulecie” rządzi – serial i co dalej? (książki i blogi o Turcji)




Tak, tak, nie mylicie się – jestem fanką tureckiego serialu „Wspaniałe stulecie”, który przedstawia skomplikowane dzieje sułtana Sulejmana Wspaniałego, jego rodziny i nałożnic. Rzeczywiście, coś wspaniałego! 

Generalnie, nie jestem wielbicielką telewizji, nie lubię zwłaszcza obecności włączonego telewizora w domu (serial oglądam w większości w Internecie), ale powiem tak: od czasów angielskiego czarno-białego serialu o losach żon króla Henryka VIII („Sześć żon Henryka Ósmego” czy jakoś tak) żaden inny serial historyczny tak mnie nie zainteresował.  

„Wspaniałe stulecie” to zajmująca, pełna zakrętów, sensacyjna fabuła, piękni aktorzy w barwnych strojach, wspaniałe wnętrza (pałac Topkapi w Stambule) i plenery, znakomicie pokazane sceny bitew i morze wiadomości na temat dawnego Imperium Osmańskiego. 

Dzięki temu serialowi, który wszędzie, ale to naprawdę wszędzie, gdzie jest pokazywany, spotyka się z uznaniem, cały świat zobaczył, że Turcy to nie są tylko sprzedawcy i producenci kebabów, ale spadkobiercy niezwykłej, bogatej, odmiennej cywilizacji, która skończyła się w początkach XX wieku. A właściwie została zabita przez samych Turków. Podobno tak było trzeba, podobno się już wyczerpała jej formuła. Ale jednak czegoś żal…

I oczywiście, o atrakcyjności serialu stanowi niezwykła postać Roksolany/Hurrem (na ilustracji z Wikipedii powyżej), głównej bohaterki, nałożnicy sułtana, która była tak sprytna, że ze zwykłej niewolnicy udało się jej zostać żoną sułtana, matką jego pięciorga dzieci i jedną z głównych rozgrywających w skomplikowanych pałacowych intrygach o władzę. Naprawdę nazywała się Aleksandra lub Anastazja Lisowska i była… Polką, a przynajmniej obywatelką I Rzeczpospolitej, córką popa z Ukrainy. Była kobietą światłą i wykształconą, o czym świadczy fakt, że prowadziła korespondencję z polskim królem i innymi władcami. Postać Hurrem została w serialu brawurowo zagrana przez dwie aktorki (Meyrem Uzerli i Vahide Percin). 

Od pewnego czasu, zauroczona serialem, podczytuję sobie to i owo o Imperium Osmańskim. 

Co mogę polecić fankom „Wspaniałego stulecia” z książek? 

Colin Falconer, „Harem” – dwutomowa powieść historyczna o losach Roksolany/Hurrem i innych kobiet w haremie Sulejmana Wspaniałego. Romans, ale dobrze napisany, czyta się znakomicie.



Jerzy Łątka, „Sulejman Wspaniały i jego czasy” – historyczna, ale niezbyt naukowa (taka do czytania) książka, której tytuł wyjaśnia wszystko.




Jerzy Łątka, „Tajemnice haremów. Prawdziwa historia haremu osmańskich władców” – tytuł i wszystko jasne!




Wiesława Michalska-Krajewska, „Kobiety w haremie” – książka podobna do opracowania o haremach Łątki, ale autorka położyła większy nacisk na hasło „kobiety”, prześledziła też losy kobiet z haremu prawie do naszych czasów. Pada tu opinia, że harem w Stambule był największym więzieniem dla kobiet w historii świata. Hmmm….




Raphaela Lewis, „Życie codzienne w Turcji osmańskiej” – tytuł i wszystko jasne!




Orhan Pamuk, „Stambuł. Wspomnienia i miasto” – noblista snuje opowieść o Stambule i swoim dzieciństwie, jest tu wiele odwołań do osmańskiej przeszłości. Nostalgiczne. Trochę nudnawe, ale za to piękne ilustracje. 



Ivo Andrić, „Most na Drinie” – jugosłowiański pisarz poprzez opowieść o moście na Drinie opowiada o historii, także Osmanów. Most na Drinie kazał zbudować i ufundował go jeden z bohaterów serialu, Mehemet Sokollu, który był protegowanym Rustema. Postać autentyczna, podobnie jak most. Zaskakująco dobre. Autor to też noblista.





Poza tym, mogę też polecić ciekawy blog o tureckim jedzeniu, którym zajadają się bohaterowie serialu:
Są też blogi o samym serialu:

Wspaniałe stulecie

Wspaniałe Stulecie

Wspaniałe Stulecie

Wszystko o serialu Wspaniałe Stulecie: aktorzy, akcja ...

Wspaniałe Stulecie

WSPANIAŁE STULECIE - wspanialestulecie.blogerki.pl ...



13 komentarzy:

  1. Widziałem kawałek jakiegoś odcinka. Kilka osób z mojej rodziny go ogląda, ale ja go nie znoszę. Dialogi wydają mi się bardzo nienaturalne. Podobnie stroje.
    Z książek zaciekawiło mnie "Życie codzienne w Turcji osmańskiej". Czytałem coś z tej serii i pamiętam, że była to świetna pozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest tak zrobiony, jak kiedyś robiło się podobne produkcje, to jest trochę w stylu teatralnym. Stroje są chyba realistyczne,z epoki. Te damy musiały zawsze być "pod bronią", bo nie wiadomo, kiedy sułtan je wezwie :)))
      Mnie się podoba właśnie ze względu na tę, powiedzmy, staroświeckość realizacji. Jestem do tego przyzwyczajona, z racji wieku. Tak się kręciło seriale historyczne w latach 70. i 80. Natomiast ja naprawdę nie mogę oglądać współczesnych seriali angielskich czy amerykańskich np. o średniowieczu: wszystko jest tam ciemne, jakby żałowali kasy na oświetlenie, aktorzy brudni, mają tłuste włosy i ziemię za paznokciami, do tego stale krew się leje. A tu - eleganckie podgryzanie i intrygi. Czasem komuś głowę zetną lub otrują, ale też estetycznie.

      Usuń
    2. Przepraszam, ze się wtrącę, ale mnie też drażnią angielskie seriale o średniowieczu.

      Usuń
  2. Widziałam jeden odcinek i mam takie samo zdanie co Czytelnik. Jak dla mnie jest zbyt kiczowaty. Z polecanych książek najbardziej zainteresowało mnie "Życie codzienne w Turcji osmańskiej"
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden to za mało, by się wciągnąć ;)

      Usuń
  3. Serialu nie oglądam, bo nie chcę się wciągać, ale wszystko co wyparło ten bezmózgowy film 'Moda na sukces' jest wspaniałe!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wciągnęłam w oglądanie "Wspaniałego stulecia" przypadkiem, po obejrzeniu jakiś 50. odcinków :)))

      Ja nie oglądałam "Mody na sukces", ale pamiętam że miała ona swoich fanów wśród emerytów. Pamiętam nieżyjąca już śp. babcię mojej sąsiadku, miała prawie 100 lat i modliła się, by dożyć porodu jednej z bohaterek "Mody na sukces", bo była ciekawa, czy urodzi się dziecko czarne czy białe.
      Tak więc, target "Mody na sukces" jest starszy, nawet ode mnie :)))

      Usuń
    2. Obejrzałam pierwszy odcinek "Mody', gdy byłam mała. A potem nie. Raz wpadło mi w oko, gdy sąsiadka, taka babcia kazała sobie włączyć. Jedna rozmowa toczyła się przez tydzień. Połowa odcinka to powtórzenie poprzedniego. To już nawet nie ogłupianie ludzi. Ale pal ich licho. Niech będzie, ale 6 tysięcy odcinków?!!!!!
      'Wspaniałego stulecia' nie mam czasu oglądać. Ale na pewno ma swoje zalety. Nie mam nic przeciwko. A ile odcinków przewiduje się?

      Usuń
    3. Są 4 serie nakręcone, w oryginale to coś koło 140 odcinków po półtorej godziny, u nas dwa razy tyle, bo oryginalne odcinki podzielono na połowę. Scenarzyści nie ciągną na siłę akcję, zdaje się, że całość kończy się wraz ze śmiercią głownych bohaterów, to jest Sulejmana i Roksolany.
      Mam nadzieję, że telewizja narodowa nowego prezesa Jacka Kurskiego zakupi dla starszych widzów inne seriale z Turcji. Są naprawdę wielkim wytchnieniem po tym całym amerykańskim chłamie, jaki stale pokazują.
      Wiem, że jest już serial, którego akcja dzieje się 100 lat po rządach Sulejmana, bohaterką też jest kobieta, sułtanka, która przejęła wladzę.

      Usuń
    4. Byłoby to bardzo dobre urozmaicenie.

      Usuń
  4. A widziałaś ten serial koreański w Dwójce? Oglądasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam oglądać pierwszy odcinek, ale jakoś nie w moim klimacie. Nie dałam rady obejrzeć do końca.

      Usuń
  5. Uwielbiam Wspaniałe Stulecie, ale jak umrze Hurrem to chyba przestanę oglądać. I będę czekać na talszą kontynuację.

    OdpowiedzUsuń