Translate

czwartek, 7 kwietnia 2016

Paullina Simons: nowa książka i długo oczekiwana ekranizacja „Jeźdźca miedzianego”




Jak to miło, że można czasem z przyjemnością przeczytać książkę żyjącego jeszcze autora. A nawet czekać na nią z niecierpliwością. Jeśli chodzi o powieści, to ja preferuję raczej klasykę. A to oznacza, że moi ulubieni autorzy dawno już gniją w ciemnej mogile, co jest przykre, bo już nie mogę czekać na ich nową książkę. No, ewentualnie mogę czekać na polskie tłumaczenie.  

Do nielicznych ulubionych moich ŻYJĄCYCH powieściopisarzy należy Paullina Simons, amerykańska autorka z rosyjskim pochodzeniem. Otóż, nie wiem, czy wiecie, ale pani Simons napisała nową powieść. I ma być ona niedługo wydana w języku polskim. Książka nazywa się „Samotna gwiazda” i – jak podaje wydawca, czyli „Świat Książki” – autorka zaczęła ją w pisać podczas pobytu w Polsce, pierwsze zdania powstały w polskim pociągu. 

Na stronie wydawcy znajduje się taka informacja:

„Autorka zaczęła pisać tę powieść w polskim pociągu!
Zakochać się było najłatwiej…
Kilka tygodni przed wyjazdem do college’u Chloe z chłopakiem i dwójką przyjaciół wyrusza na wielką europejską wyprawę. Ich celem jest Barcelona, która obiecuje romans i tajemnicę. Jednak wcześniej muszą przejechać przez kilka miast Europy Wschodniej, by uregulować stary rodzinny dług.
Podróżując pociągiem przez obcy krajobraz postkomunistycznego świata, Chloe poznaje chłopaka, który jedzie na wojnę. Johnny wiezie ze sobą gitarę, ma urzekający uśmiech, a jego życie jest pełne sekretów. Wyprawa staje się zdradliwą podróżą do najmroczniejszej historii Europy i przeszłości Johnny’ego – podróżą, która może rozerwać więzi łączące przyjaciół od lat. W drodze z Rygi przez Treblinkę do Triestu, Chloe musi stawić czoło najgłębszym pragnieniom, które nie przystają do przyszłości, o jakiej do niedawna marzyła.
Dla Chloe i Johnny’ego jedno jest pewne. Bez względu na cel podróży, ich życie już nigdy nie będzie takie samo.
Przygotujcie się na wielkie emocje. W jednej chwili będziecie zanosić się płaczem, a w następnej śmiać przez łzy.
„Company”
Simons pokazuje kruchość rodziny i ludzkiej natury i podkreśla wartość szlachetnych cech, takich jak uczciwość i lojalność.

„Good Reading”
Znakomity styl, wciągająca fabuła. Zdecydowanie polecamy!

„Library Journal”
Paullina Simons wie, jak sprawić, by czytelnik nie mógł oderwać się od lektury.”



A druga dobra nowina jest taka, że fani „Miedzianego jeźdźca” Paulliny Simons w końcu, po wielu perypetiach, doczekają się, że ich ukochana powieść zostanie zekranizowana. Na dziś sytuacja jest taka, że jest planowany mini-serial dla telewizji. Producentem jest niemiecko-rosyjska firma filmowa Getaway Pictures z Berlina, scenariusz pisze sama autorka, zaś reżyserem ma być Siergiej Bodrow Starszy (czyli ojciec nieżyjącego już Siergieja Bodrowa z filmu „Brat”). 

Siergiej Bodrow to gwarancja sukcesu. Przypominam tutaj, że jest on autorem takich wspaniałych filmów jak nominowany do Oskara „Kaukaski jeniec” (1996), „Nomad” (2005) i nominowany do Oskara „Mongoł” (2007). Kto nie widział – zachęcam do oglądania! Są na YT w oryginale. Tematyka miłosna także nie jest mu obca, wystarczy obejrzeć wzruszający i baśniowy „Niedźwiedzi pocałunek” (2002). 

Serial „Jeździec miedziany” ma być kręcony w języku angielskim, początek zdjęć jest planowany na rok 2016, ma być kręcony w Rosji, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Chyba nie jest jeszcze wybrana obsada, bo nie ma nic na ten temat na stronie producenta. Trzymam kciuki, by tym razem się udało i ten film powstał, bo jest to już któreś z kolei podejście Paulliny Simons do tego tematu. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tą powieścią nie interesuje się Hollywood, skoro jest to historia przypominająca „Przeminęło z wiatrem” i mogłaby przyciągnąć do kin miliony widzów, którzy łkaliby ze wzruszenia oglądając wojenne losy Tani i Szury? 

Mam poważne podejrzenia, że powodem tego braku zainteresowania jest fakt, że w „Jeźdźcu miedzianym” nie ma Żydów, a Hollywood robi filmy wojenne „o żydach only”? Niewiele, jak widać, może pomóc tu pochodzenie autorki, która jest na pół Żydówką, z domu Handler, po tatusiu. Ale dla tych, co trzęsą amerykańskim przemysłem filmowym, jest to za mało. Powinna napisać książkę o Holocauście, a nie o gojach, to może by jej nakręcili. No, nie wiem, nie wiem, innego rozwiązania nie widzę. „Miedziany jeździec” ma fanów na całym świecie, którzy kochają tę powieść i na pewno będą chcieli zobaczyć film. 

A tak jeszcze, przy okazji…

Pamiętacie, że Tania i Szura poznali się w momencie, kiedy ona miała siedemnaście lat i siedziała na ławce w leningradzkim parku, jedząc lody? Otóż, wydało się, skąd wziął się ten motyw. Paullina Simons napisała na Facebooku, że swojego męża poznała właśnie w taki sam sposób. Miała siedemnaście lat, siedziała na ławce i jadła lody, a on ją zauważył. I ten fakt wszedł do literatury ;)))

Simons Paullina, „Jeździec miedziany”, „Samotna gwiazda”
Bodrov Sergei, filmy







14 komentarzy:

  1. Kocham Jeźdźca! Ale mi teraz przypomniałaś ;) kupiłam dwie pierwsze części i szukam trzeciej. Nie chce z Empiku czy innej księgarni. Chce zeby ksiazka miała pewna historie :)
    To ze bedzie serial, to chyba rok temu czytałam ze miał powstac film. No ale jak widać, rządzą "Żydzi". Serial tez bedzie super :) i nie mogę sie go doczekac!
    http://piszeczytamgotuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz kupić książkę z historią, to właśnie widziałam na olx oferty sprzedaży całej trylogii Simons. Albo na allegro.
      Jeśli chodzi o ekranizację to tak, początkowo była mowa o filmie. Czytałam na blogu autorki. Już ładne parę lat temu była dogadana z jakimś producentem, ale wszystko rozbiło się o kasę.

      Usuń
    2. Kiedyś szukałam na allegro i nic nie znalazłam, w końcu jakaś dziewczyna na facebooku mi odsprzedała dwie pierwsze części "Jeźdźca...", potem przestałam się interesować. No, ale jeżeli mam zamiar w wakacje do tej serii wrócić, to dobrze by było mieć już komplet :)
      Cieszyłam się, że pójdę do kina i obejrzę swoją jedną z ulubionych serii na dużym ekranie! :)
      Tak po za tym nominowałam Cię do wzięcia udziału w "Czytelniczych nawykach" :) Mam nadzieję, że skorzystasz ;)
      http://piszeczytamgotuje.blogspost.com

      Usuń
  2. "Jeździec miedziany" kojarzył mi się do tj pory wyłącznie z poematem Puszkina pod tym tytułem. Tak się składa, że własnie napisałam post na temat Puszkina w Petersburgu. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jeździec miedziany" kojarzył mi się do tj pory wyłącznie z poematem Puszkina pod tym tytułem. Tak się składa, że własnie napisałam post na temat Puszkina w Petersburgu. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie znasz powieści Paulliny Simons "Jeździec miedziany" to polecam! Czyta się jak "Przeminęło z wiatrem"... aż do rana!

      Usuń
  4. Cała trylogia Pauliny o Tani i Aleksandrze to książka która porusza serca i umysły i zapada na zawsze. Bardzo dużo czytam ale Tania i Szura to ktoś bliski poznajemy ich losy od czerwca 1943 do 2001. Niema roku żebym nawet na chwilę nie zaglądnęła do której z trzech części. Polecam !! nie mogę się już doczekać filmu mam nadzieje, że dotrze do Polski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powieści o rodzicach Aleksandra są równie poruszające. Polecam Dzieci wolności i Bellagrand.

    OdpowiedzUsuń
  6. Powieści o rodzicach Aleksandra są równie poruszające. Polecam Dzieci wolności i Bellagrand.

    OdpowiedzUsuń
  7. No i gdzie ten film co miał powstać rzekomo w zeszłym roku? Żadnych informacji,szkoda mógłby być ciekawy film

    OdpowiedzUsuń
  8. No i gdzie ten film co miał rzekomo powstać w zeszłym roku,żadnych informacji,szkoda mógłby być ciekawy

    OdpowiedzUsuń