Tak,
tak, nie mylicie się – jestem fanką tureckiego serialu „Wspaniałe stulecie”,
który przedstawia skomplikowane dzieje sułtana Sulejmana Wspaniałego, jego
rodziny i nałożnic. Rzeczywiście, coś wspaniałego!
Generalnie,
nie jestem wielbicielką telewizji, nie lubię zwłaszcza obecności włączonego telewizora w domu
(serial oglądam w większości w Internecie), ale powiem tak: od czasów
angielskiego czarno-białego serialu o losach żon króla Henryka VIII („Sześć żon
Henryka Ósmego” czy jakoś tak) żaden inny serial historyczny tak mnie nie
zainteresował.
„Wspaniałe
stulecie” to zajmująca, pełna zakrętów, sensacyjna fabuła, piękni aktorzy w
barwnych strojach, wspaniałe wnętrza (pałac Topkapi w Stambule) i plenery,
znakomicie pokazane sceny bitew i morze wiadomości na temat dawnego Imperium
Osmańskiego.
Dzięki
temu serialowi, który wszędzie, ale to naprawdę wszędzie, gdzie jest
pokazywany, spotyka się z uznaniem, cały świat zobaczył, że Turcy to nie są
tylko sprzedawcy i producenci kebabów, ale spadkobiercy niezwykłej, bogatej,
odmiennej cywilizacji, która skończyła się w początkach XX wieku. A właściwie
została zabita przez samych Turków. Podobno tak było trzeba, podobno się już wyczerpała
jej formuła. Ale jednak czegoś żal…
I
oczywiście, o atrakcyjności serialu stanowi niezwykła postać Roksolany/Hurrem
(na ilustracji z Wikipedii powyżej), głównej bohaterki, nałożnicy sułtana,
która była tak sprytna, że ze zwykłej niewolnicy udało się jej zostać żoną
sułtana, matką jego pięciorga dzieci i jedną z głównych rozgrywających w
skomplikowanych pałacowych intrygach o władzę. Naprawdę nazywała się Aleksandra
lub Anastazja Lisowska i była… Polką, a przynajmniej obywatelką I
Rzeczpospolitej, córką popa z Ukrainy. Była kobietą światłą i wykształconą, o
czym świadczy fakt, że prowadziła korespondencję z polskim królem i innymi
władcami. Postać Hurrem została w serialu brawurowo zagrana przez dwie aktorki
(Meyrem Uzerli i Vahide Percin).
Od
pewnego czasu, zauroczona serialem, podczytuję sobie to i owo o Imperium
Osmańskim.
Co
mogę polecić fankom „Wspaniałego stulecia” z książek?
Colin
Falconer, „Harem” – dwutomowa powieść historyczna o losach Roksolany/Hurrem i
innych kobiet w haremie Sulejmana Wspaniałego. Romans, ale dobrze napisany,
czyta się znakomicie.
Jerzy
Łątka, „Sulejman Wspaniały i jego czasy” – historyczna, ale niezbyt naukowa
(taka do czytania) książka, której tytuł wyjaśnia wszystko.
Jerzy
Łątka, „Tajemnice haremów. Prawdziwa historia haremu osmańskich władców” –
tytuł i wszystko jasne!
Wiesława Michalska-Krajewska, „Kobiety w haremie” – książka podobna do opracowania o haremach Łątki, ale autorka położyła większy nacisk na hasło „kobiety”, prześledziła też losy kobiet z haremu prawie do naszych czasów. Pada tu opinia, że harem w Stambule był największym więzieniem dla kobiet w historii świata. Hmmm….
Raphaela
Lewis, „Życie codzienne w Turcji osmańskiej” – tytuł i wszystko jasne!
Orhan
Pamuk, „Stambuł. Wspomnienia i miasto” – noblista snuje opowieść o Stambule i
swoim dzieciństwie, jest tu wiele odwołań do osmańskiej przeszłości.
Nostalgiczne. Trochę nudnawe, ale za to piękne ilustracje.
Ivo
Andrić, „Most na Drinie” – jugosłowiański pisarz poprzez opowieść o moście na
Drinie opowiada o historii, także Osmanów. Most na Drinie kazał zbudować i
ufundował go jeden z bohaterów serialu, Mehemet Sokollu, który był protegowanym
Rustema. Postać autentyczna, podobnie jak most. Zaskakująco dobre. Autor to też
noblista.
Poza
tym, mogę też polecić ciekawy blog o tureckim jedzeniu, którym zajadają się bohaterowie
serialu:
Są
też blogi o samym serialu:







